Zastanawiasz się na czym polega „girl power”? Zobacz strażaczki z Chrzanowa

Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Chrzanowie jest wyjątkowa. Nie, nie dlatego, że specjalizuje się w ratownictwie medycznym i że zajęła pierwsze miejsce w mistrzostwach Polski w tej dziedzinie. Ponad połowa załogi to kobiety: w chrzanowskiej straży służy aż 15 dziewczyn.

Strażaczki z Chrzanowa. W środku - autorka zdjęć, Marta Hajda I ZielonyKadr.pl

W tym roku postanowiły wydać kalendarz ze swoimi zdjęciami, a dochód z niego przeznaczyć na remont XIX-wiecznej remizy.

Kalendarz zrobił furorę, mówi o nim cała Polska, więc – choć na początek wydrukowano tylko 100 egzemplarzy – szef chrzanowskiej OSP zapewnia, że w razie potrzeby będzie dodruk. Skąd taki szał?

Dziewczyny zaprosiły do współpracy Martę Hajdę, młodą, ale już nagradzaną fotografkę i graficzkę, która zajmuje się także architekturą krajobrazu. Rezultaty tej sesji są rzeczywiście niezwykłe – to nie są fotki „króliczków” z paluszkiem w buzi i wężem strażackim przypadkowo owiniętym wokół nóżki, o nie. To zdjęcia pewnych siebie kobiet, których wiedzą, skąd płynie ich piękno i siła.

Taką sesję można by pewnie zrobić na kilka innych sposobów. Powiedzmy to sobie wprost: strażacki uniform nie należy do najbardziej twarzowych strojów, te masywne glany i szerokie spodnie nie dodają sylwetce uroku. Ale też nikt, patrząc na te zdjęcia nie powie lekceważąco „e tam, babochłopy”. Są piękne i ultrakobiece!

Makijaż minimalny, manicure dyskretny, fryzury pod kontrolą, ale bez przesady – nie w tym jest ich urok. Tu nie ma opadających ramiączek, bosych stópek i kuszących skrawków brzuszka. Bo też chodzi o coś innego, nie o figle i aluzje. Te dziewczyny chcą nam pokazać, że dysponują czymś więcej – mimo pogodnych, nieco szelmowskich min widać, że traktują sprawę poważnie i wiedzą, że długimi rzęsami nie da się ugasić pożaru. Razem z fotografką postawiły na to, co jest naprawdę ważne – na osobowość. I dlatego wygrały.

Popatrzcie na zdjęcia z kulis tej sesji zdjęciowej, na te urzekające uśmiechy, swobodę gestów, na to, jak dziewczyny doskonale ze sobą się czują. Złapane w kadr ukradkiem są chyba jeszcze fajniejsze niż na stylizowanych zdjęciach, same zresztą mówią, że łatwiej być strażaczką niż modelką.

16830801_1250922398333040_6751463919889833151_n

Strażaczki z Chrzanowa, w środku także reporterka TVN Turbo. Fot. Marta Hajda I ZielonyKadr.pl

To jest prawdziwa Girl Power!

Kalendarz można kupić w siedzibie OSP przy ul. Śląskiej 20 w Chrzanowie i w miejscowej bibliotece, wrzucając do puszki dowolną kwotę.

Joanna Kiszkis
Joanna Kiszkis
Z wykształcenia historyk sztuki. Gdańszczanka, od 10 lat mieszka we Wrocławiu, jest rzeczniczką Teatru Muzycznego Capitol i Przeglądu Piosenki Aktorskiej. A lubi: "milczeć, deszcz, słowniki, ilustrowane tygodniki..." (i dalej, jak w "Kwiatach polskich" Tuwima).

Dodaj komentarz: