Seria Niefortunnych Zdarzeń – nowa familijna seria na Netflixie

Amerykański serial stworzony w oparciu o bestsellerowe powieści młodzieżowe Lemony’ego Snicketa podbija serca widzów zarówno w Polsce jak i na całym świecie.

Z kronikarskiego obowiązku informujemy o Serii Niefortunnych Zdarzeń, najnowszym serialu Netfliksa, który miał swoją premierę w piątek, 13 stycznia (!). Wy jednak, drogie czytelniczki i czytelnicy, nie czujcie się w żadnym razie zobowiązani do oglądania wyżej wymienionej produkcji. Nikt nie będzie miał Wam za złe, jeśli zamiast pasma nieszczęść, zdecydujecie się obejrzeć jakąś przyjemną produkcje familijną, wraz z Waszymi pociechami ugotować spaghetti alla puttanesca, czy też wybrać się na wspólną wycieczkę do pobliskiego parku.

WARTO PRZECZYTAĆ: Premiery 2017. Pięć filmów, na które warto czekać

Amerykański serial, stworzony w oparciu o bestsellerowe powieści młodzieżowe autorstwa Daniela Handlera, znanego publiczności pod pseudonimem literackim Lemony Snicket, od piątku podbija serca widzów zarówno w Polsce jak i na całym świecie. To już druga próba przeniesienia przygód trójki rodzeństwa: Violetty, Klausa i Słoneczka na ekran. W 2004 roku nakręcony został film o tytule Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń. Serial Netfliksa to niewątpliwie bardziej udany produkt: warto odnotować tu, że w pracę nad scenariuszem zaangażował się sam autor książek.

Fabułę cyklu można podsumować krótko: trójka Baudelaire’ów zostaje osierocona w wyniku tragicznego pożaru. Gdyby tego było mało, na scenie pojawia się niespełniony aktor i przebiegły łotr – Hrabia Olaf. Ten podejrzany typ o nieprzyjemnej aparycji pragnie przejąć fortunę, jaką zostawili po sobie rodzice rodzeństwa. Jednego zaś nie można mu odmówić – zabójczego zacięcia w dążeniu do celu. Kolejni opiekunowie wynajdowani przez przyjaciela rodziny, sympatycznego, acz frustrująco nieudolnego bankiera, pana Poe, giną w niejasnych okolicznościach.

Surrealistyczna konwencja Serii to z pewnością rzecz wyróżniająca ją spośród innych propozycji familijnych.

Czarny humor, z jakim przedstawione są losy Baudelaire’ów, sypiące się z ekranu żarty językowe, a także świetne piosenki wplecione w show to kolejne urozmaicenia, które zachęcają do śledzenia losów bohaterów. Ci, którzy pokochali książkową wersję historii, nie powinni być zawiedzeni rozwiązaniami na jakie wpadli scenarzyści serialu, choćby takimi, jak włączenie do opowieści postaci kompulsywnie komentującego swoje dzieło autora. Nie zabraknie tu też dydaktycznych dykteryjek wygłaszanych ustami rzeczonego pana Snicketa.

WARTO PRZECZYTAĆ: 6 filmów familijnych, które warto zobaczyć w ferie

Wszystkie te elementy składają się na nieszablonową rozrywkę zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Wielu z pewnością doceni świetną rolę Neila Patricka Harrisa, aktora znanego z filmów takich jak Zaginiona dziewczyna (2014) czy serialu Jak poznałem waszą matkę (2005), wcielającego się w postać Hrabiego Olafa. Chociaż specyficzna stylistyka serialu może stanowić dla niektórych wyzwanie, warto dać Serii Niefortunnych Zdarzeń szansę. Pociągnięte do granic absurdu manieryzmy młodych Baudelaire’ów, a także kolejno przedstawianych bohaterów, rozbawią do łez nawet największych sceptyków.

Zuzanna Szelest
Zuzanna Szelest
Studentka filologii angielskiej, feministka, miłośniczka kotów, dobrej literatury i mocnej kawy. No co dzień mieszka w Krakowie.

Dodaj komentarz: