Od kiedy jej syn zachorował na nieuleczalną chorobę, przebiegła 7 kontynentów i górskie szczyty

Bywa tak, że najtrudniejszy moment w życiu okazuje się ostatnim zakrętem przed szeroką autostradą.

Norma Bastidas. Fot. Instagram | @ultrarunwild i ©Facebook.ultrarunwild

Słyszy się czasem, że każdy z nas dostaje od losu tyle, ile potrafi udźwignąć. Są wśród nas silniejsi i słabsi, ktoś ugnie się pod ciężarem kłopotów, które dla innego będą błahostką.

Nie po równo nas obdarzono siłą, to pewne. Ale bywa i tak, że najtrudniejszy moment w życiu okazuje się ostatnim zakrętem przed szeroką autostradą.

W 2006 roku Norma Bastidas dowiedziała się, że jej młodszy syn ma nieuleczalną chorobę oczu, która grozi całkowitą ślepotą. Przerażona diagnozą, nie mogła spać, z trudem oddychała. Żeby się uspokoić, zaczęła biegać. Wkrótce potem wzięła udział w swoim pierwszym maratonie, a kilka tygodni później – choć odradzali jej to wszyscy znajomi – w kanadyjskim Biegu Śmierci na dystansie 125 km, przez góry i bezdroża Alberty. Nie dobiegła do mety, udało się jej pokonać trzy czwarte odległości, musiała zrezygnować z powodu wyziębienia.

Not all that wander are lost. #Paris #France #wanderlust #720armour

A photo posted by Norma Bastidas (@ultrarunwild) on

WARTO PRZECZYTAĆ: Pomóż im w życiu, a ich życie zainspiruje ciebie!

Od tamtego czasu ukończyła wiele innych ekstremalnych biegów na wszystkich siedmiu kontynentach, wspinała się na górskie szczyty – dla syna i po to, żeby pokazać, że jeśli się czegoś bardzo chce i włoży w to wystarczająco dużo wysiłku, musi się udać. Mówi: „ Gdyby zapytano mnie klika lat temu, po co to robię, powiedziałabym, że chodzi o walkę z choroba syna, dziś chcę pokazać moim dzieciom, ze trzeba żyć z pasją”. Jej celem jest zwiększenie świadomości na temat osób niewidomych i niedowidzących, ma nadzieję, że wynaleziony zostanie lek, który uzdrowi jej syna i inne dzieci, cierpiące na retinopatię. Ale nie tylko: Norma Bastidas z pasją walczy także przeciwko handlowi ludźmi, niewolnictwu seksualnemu i przemocy wobec kobiet i dzieci.

11 years ago I started running when I was too stressed and needed to have a good cry and today I found out it still works just as well. As a parent ,especially of a child with especial needs, I will always stressed about them. Things will sort out, if I can't change it I have to accept it there is no way around it, in the mean time running allowed me to clear my head and remember that tomorrow will be better than today. 🇲🇽 hace 11 años que empecé a correr porque tenía mucho estrés, hoy descubrí que todavía funciona el correr alivia el llanto. Ser madre responsable absoluta de tus hijos, especialmente cuando uno de ellos requiere cuidado especial, siempre me preocuparé por ellos. Todo es pasajero, si no puedo eliminar los obstáculos aprenderé a vivir con ellos. El correr me ayuda a enfocarme en que mañana será un mejor día. #running #stressreliever #tomorrowisanewday

A photo posted by Norma Bastidas (@ultrarunwild) on

WARTO PRZECZYTAĆ: Niech moja historia ci pomoże… Wsparcie od tych, którzy radzą sobie z chorobą

Kilka lat temu ta „najszybsza kobieta świata” zdecydowała się opowiedzieć wstrząsającą historię swojego życia. Urodzona w Meksyku jako jedna z piątki rodzeństwa, straciła ojca w wieku 11 lat i mniej więcej w tym samym czasie musiała zaopiekować się niewidomym wujem. Przez kilka kolejnych lat wykorzystywał ją seksualnie – kiedy więc zaproponowano jej, by pojechała do Japonii i została modelką, złapała się tej szansy natychmiast. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że padła ofiarą handlu ludźmi i została zmuszona do prostytucji. Udało jej się wyrwać z tego piekła, uciekła do Kanady, gdzie wyszła za mąż – ale nie była w stanie żyć normalnie po tym, co przeszła. Szukała ucieczki w alkoholu, jej małżeństwo wisiało na włosku. Wtedy zachorował jej syn. Wydawałoby się, że to kropla, która przepełniła kielich goryczy – tymczasem dla Normy ten moment był jak otwarcie nowych, szerokich drzwi.

Nie wolno nam odwracać oczu, nie wolno pozostawać obojętnym. Milczenie i obojętność są przyzwoleniem na zło.

To nie jest opowieść z happy endem – w każdym razie jeszcze nie teraz. Jeszcze nie ma lekarstwa na retinopatię barwnikową, zwyrodnienie plamki żółtej i wiele innych chorób, które prowadzą do ślepoty. Codziennie tysiące kobiet, mężczyzn i dzieci pada ofiarą handlu ludźmi i przemocy. Dlatego – i o to właśnie walczy Norma Bastidas – nie wolno nam odwracać oczu, nie wolno nam pozostawać obojętnym. Milczenie i obojętność są przyzwoleniem na zło.

Organizacje, które wspiera Norma, działają głównie w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych.
W Polsce ofiarom handlu ludźmi i pracy przymusowej pomagają:
Fundacja La Strada
Stowarzyszenie PoMOC dla kobiet i dzieci im. Marii Niepokalanej
Krajowe Centrum Interwencyjno-Konsultacyjne dla Ofiar Handlu Ludźmi

Joanna Kiszkis
Joanna Kiszkis
Z wykształcenia historyk sztuki. Gdańszczanka, od 10 lat mieszka we Wrocławiu, jest rzeczniczką Teatru Muzycznego Capitol i Przeglądu Piosenki Aktorskiej. A lubi: "milczeć, deszcz, słowniki, ilustrowane tygodniki..." (i dalej, jak w "Kwiatach polskich" Tuwima).

Dodaj komentarz: