Marion Cotillard z klasą ucina pomówienia o rozbicie Brangeliny

– To będzie jedyna reakcja na burzę, która się rozpętała – Marion Cotillard, pomawiana przez media o romans z Bradem Pittem tymi słowami rozpoczęła swoje oświadczenie zamieszczone na Instagramie. – Nie wciągajcie mnie w to.

Marion Cotillard na premierowym pokazie filmu „To tylko koniec świata” (Juste La Fin Du Monde), Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes, maj 2016 r. 

Świat wstrzymał oddech, gdy prawniczka Angeliny Jolie potwierdziła plotki o rozpadzie najsłynniejszego małżeństwa świata. Gdy aktorka złożyła pozew o rozwód, wiadomość o tym zaczęła żyć swoim własnym życiem. Internauci spekulowali – co dalej? Jak to się mogło stać? Kto przejmie opiekę nad sześciorgiem dzieci? Prawdziwą zagadką była jednak przyczyna rozłamu w najsłynniejszym małżeństwie show biznesu. Nikt nie szukał daleko – Brad Pitt na planie swojego ostatniego filmu miał rzekomo nawiązać romans ze swoją partnerką z planu – Marion Cotillard. Internet zaczął huczeć – czy to 40 letnia francuska aktorka rozbiła małżeństwo? Od razu zaczęły się spekulacje, że Cotillard jest w ciąży z Bradem. Historia lubi się powtarzać – dowodem na to miał być fakt, że poprzednie małżeństwo Brada Pitta zakończyło się właśnie przez romans na planie. To podczas kręcenia Mr and Mrs Smith Brad poznał Angeline i niedługo potem porzucił Jennifer Aniston, swoja pierwsza żonę.

Teraz pracuje nad nowym filmem z Cotillard. Francuska aktorka, znana między innymi z filmu Incepcja, laureatka Oscara za rolę Édith Piaf w filmie Niczego nie żałuję, od lat jest w związku z aktorem i reżyserem Guillaumem Canetem. Dlatego nie zamierza dźwigać na swoich barkach odpowiedzialności za rozpad innego małżeństwa. Zamiast udzielać setek wywiadów, tłumaczyć, aktorka raz na zawsze ucina spekulacje. Na Instagramie:

This is going to be my first and only reaction to the whirlwind news that broke 24 hours ago and that I was swept up into. I am not used to commenting on things like this nor taking them seriously but as this situation is spiraling and affecting people I love, I have to speak up. Firstly, many years ago, I met the man of my life, father of our son and of the baby we are expecting. He is my love, my best friend, the only one that I need. Secondly to those who have indicated that I am devastated, I am very well thank you. This crafted conversation isn't distressing. And to all the media and the haters who are quick to pass judgment, I sincerely wish you a swift recovery. Finally, I do very much wish that Angelina and Brad, both whom I deeply respect, will find peace in this very tumultuous moment. With all my love Marion Ceci sera la première et seule réaction que j'aurai concernant la déferlante inouïe qui à commencé il y a de ça 24 heures et à laquelle je suis mêlée malgré moi. Je n'ai pas pour habitude de commenter ni de prendre au sérieux le tas d'absurdités déversées à mon sujet mais la situation prenant une telle tournure et affectant des gens que j'aime, je me dois de m'exprimer. Pour commencer, j'ai rencontré il y a quelques années l'homme de ma vie , le père de notre fils et du bébé que nous attendons aujourd'hui. Il est mon amour, mon meilleur ami et le seul homme dont j'ai besoin. Ensuite, à ceux qui me prétendent dévastée, je vais très bien merci. Ce genre d'inventions aberrantes ne m'affecte en aucun cas. Et pour finir, à la "presse", à tous les haters, trolls et consorts qui ont le jugement si rapide je vous souhaite sincèrement... un prompt rétablissement. Ceci dit et un peu plus sérieusement, je souhaite à Angelina et Brad, deux personnes pour qui j'ai un profond respect, de trouver la paix dans ce moment tumultueux. Avec tout mon amour. Marion

A photo posted by @marioncotillard on

„…Nie wciągajcie mnie w to. Nie jestem przyzwyczajona do komentowania tego typu plotek i nie biorę ich na poważnie. W tym wypadku jednak sytuacja wymyka się spod kontroli i ma wpływ na moich najbliższych. Dlatego zabieram głos. Po pierwsze – wiele lat temu poznałam mężczyznę mojego życia, moją największą miłość, ojca mojego syna. Teraz oczekujemy narodzin kolejnego dziecka. To on jest moją miłością, moim najlepszym przyjacielem, jedynym, którego potrzebuję. Po drugie – chciałam podziękować wszystkim, którzy wspierają mnie w ostatnich dniach. Wszystkim mediom, które spekulują, wymyślają i wydają łatwe osądy – szczerze życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. I na koniec, mam nadzieję, że Angelina i Brad, których darzę głębokim szacunkiem, znajdą spokój w tym bardzo burzliwym momencie. Z miłością. Marion”.

Marion Cotillard i Guillaume Canet, 40. Gala wręczenia Cezarów, Paryż, luty 2015 r. Fot. Stephane Cardinale | Corbis | Getty Images

Wolelibyśmy pewnie, aby aktorka nie musiała reagować w ogóle, ale skoro już poczuła się zmuszona, by to zrobić, to trzeba powiedzieć wprost: chapeau bas.

Wybrała najlepszą drogę – spokój w centrum zamieszania. Jej reakcja, jak się wydaje, tak jak jej uczucie do męża, jest szczera. Zapewne to jedno oświadczenie nie utnie wszystkich spekulacji, ale śmiało można brać od aktorki lekcje opanowania i klasy przy jednoczesnym zachowaniu pogody ducha.

Bien fait, Marion. Well done!

Christine Stoddard
Christine Stoddard
Dziennikarka. Współpracowała z Marie Claire, Bustle, Cosmopolitan, Teen Vogue, The Huffington Post, the Catholic News Service. Założycielka internetowego magazynu o sztuce i literaturze Quail Bell.

Dodaj komentarz: