Kłopot z pęcherzem… W domu masz coś, co ci pomoże

Boli, piecze, szczypie i zmusza do częstych wizyt w toalecie? To może być infekcja pęcherza. Na szczęście, jest na to wiele sposobów.

Żurawina działa przeciwzapalnie. Fot. Istetiana | Getty Images

Choć każda infekcja pęcherza może się nieco różnić od innych, wszystkie mają jedną wspólną cechę: lubią nawracać. Dlatego tak ważne jest zapobieganie. Badania potwierdziły, że popularne żurawiny naprawdę przeciwdziałają infekcjom i potrafią je skracać. Skąd to magiczne działanie? Owoc ten ma dwie właściwości. Potrafi zakwaszać mocz, a w nieco bardziej w kwaśnym środowisku bakterie przestają się rozwijać lub namnażają się znacznie wolniej. Poza tym żurawina sprawia, że bakterie nie mogą przylegać do nabłonka dróg moczowych, czyli ścianek pęcherza. To także spowalnia ich namnażanie się. Nieważne, po jaką formę żurawiny sięgniemy: czy będzie to sok, suszone owoce czy preparat z apteki; działa każda. Żurawina zawiera dużą dawkę witaminy C, więc przeciwdziała różnego rodzaju infekcjom, nie tylko tym w pęcherzu.

WARTO PRZECZYTAĆ:Naturalne antybiotyki w twojej kuchni”

Z domowej apteczki i spiżarni

Nie mamy pod ręką żurawiny? Nie szkodzi. W domu znajdziemy sporo pomocnych produktów. Ot, choćby ocet jabłkowy. Jeśli dodamy dwie łyżki octu jabłkowego do szklanki wody i wypijemy taki napój rano i wieczorem, zmniejszymy zakwaszenie organizmu. Dokładnie tak samo zadziała soda oczyszczona – i tak samo należy ją stosować, tylko do szklanki wody dodajemy pół łyżeczki proszku. Te sposoby działają najlepiej na bakteryjne infekcje pęcherza, bo kiedy mocz alkalizujemy (czyli obniżamy jego kwasowość) bakterie też nie będą się czuły dobrze. Trzeba jednak pamiętać, że alkalizacja może obniżać skuteczność stosowanych antybiotyków – nie stosujmy więc tej kuracji, jeśli już się nimi leczymy. Ostrożnie też sięgajmy po środki alkalizujące w chorobach nerek i serca. Wtedy bezpieczniejsze będą ogórki: potrafią delikatnie alkalizować, są przeciwzapalne, wspomagają pracę nerek, pomagają rozpuszczać kamienie, podziałają też moczopędnie – a to dodatkowa zaleta. W infekcji pęcherza należy zadbać o to, by jak najwięcej płynu przez niego przepływało. W ten sposób go przepłukujemy, a więc wypłukujemy zalegające w nim bakterie. W ramach profilaktyki zatem – ale też leczenia – chorym zleca się picie wody w ilości przynajmniej dwóch litrów dziennie. Najlepiej, jeśli część tej wody będzie stanowić napar z pietruszki. Działa moczopędnie i doskonale się sprawdza jako „czyściciel” nerek i pęcherza. Ale pęcherz pokocha i korzeń pietruszki. To białe warzywo działa moczopędnie, zwiększa przesączanie w kłębkach nerkowych, rozkurcza, odkaża układ moczowy i przeciwdziała powstawaniu kamieni. Jeśli mamy zapalenie pęcherza, jedzmy gotowany korzeń pietruszki, a szybko poczujemy ulgę. Jest tak skuteczny, że wchodzi w skład takich preparatów, jak urosept! Jednak uwaga: preparatów, zwierających korzeń pietruszki nie zaleca się kobietom w ciąży, bo olejek pietruszkowy może wywoływać skurcze macicy. A skoro już jesteśmy przy spiżarni, to pewnych pokarmów lub napojów lepiej jest unikać, bo mogą podrażniać pęcherz.

Drażniąco działają kawa, mocna herbata, alkohol (wyjątek: moczopędne piwo) i ostre przyprawy. Trzeba też unikać cukru, bo kiedy mocz jest słodki, bakterie mają prawdziwy bal.

A może zioła?

Pierwszy sposób: zewnętrznie. Pomogą nam rumianek (koi, łagodzi, działa przeciwzapalnie) i olejek z drzewa herbacianego (skutecznie zabija bakterie – do dajmy ok. 10 kropli olejku do wody, którą się myjemy), skrzyp (dostarcza krzemionki, wspierającej procesy naprawcze w nabłonku), kora dębowa (działa ściągająco i antybakteryjnie). I drugi sposób: herbatki i napary. W leczeniu infekcji pęcherza doskonale sprawdzą się: skrzyp polny (moczopędny i antybakteryjny, zapobiega kamicy nerkowej, utrzymuje prawidłowy stan błon śluzowych w pęcherzu), pokrzywa (wzmacnia odporność i jest moczopędna), napar z czosnku (zabije wszystkie bakterie, jakie spotka na swojej drodze, także te w pęcherzu), jałowiec pospolity (działa moczopędnie i bakteriobójczo), nawłoć (działa najsilniej moczopędnie ze wszystkich ziół, potraf zwiększyć wydzielanie moczu nawet o kilkaset procent! Jest też przeciwzapalna i antyseptyczna).

Koniecznie termofor!

Drogom moczowym doskonale robi ciepło. Przyłożenie termoforu do obolałego podbrzusza złagodzi ból i dyskomfort. Pęcherz i nerki lubią ciepło – i bardzo nie lubią chłodu. Dlatego, zwłaszcza w zimnych porach roku, trzeba pamiętać o cieplej bieliźnie i odzieży, która będzie dobrze chronić przed chłodem cały brzuch i całe plecy (włącznie z miejscem, gdzie tracą swą nazwę). Pamiętajmy też, że zapalenie pęcherza czasem nie da się pokonać domowymi sposobami i wtedy będzie wymagało pomocy lekarza. Jeśli infekcja, pomimo naszych wysiłków, po czterech dniach nie przechodzi, idźmy do lekarza. Na początek wystarczy lekarz pierwszego kontaktu – jeśli będzie trzeba, skieruje nas dalej: do ginekologa, nefrologa lub urologa.

Christine Stoddard
Christine Stoddard
Dziennikarka. Współpracowała z Marie Claire, Bustle, Cosmopolitan, Teen Vogue, The Huffington Post, the Catholic News Service. Założycielka internetowego magazynu o sztuce i literaturze Quail Bell.

Dodaj komentarz: