Czy to już? 5 symptomów dojrzewania Twojej córki

Co wspólnego mają ze sobą: awantura z powodu pomidorówki, zamknięte drzwi i wędrująca bluzka? Odpowiedź jest prosta: nastolatka.

Fot. Courtney Rust | Stocksy United

Jak poznać, że masz w domu nastolatkę?

1. Łazienka jest wiecznie zajęta

W porze wieczornej kąpieli ten przybytek jest godzinami zamknięty i na nic się zdaje dobijanie się i pytania, czy długo jeszcze. Jeśli nie masz osobnej toalety, to serdecznie współczuję.

2. Koczowniczy żywot twoich ubrań

Nieoczekiwanie spotykasz swoją spódnicę albo bluzkę na córce. Ja akurat jestem wysoka i umiarkowanie szczupła, a moje córki są drobne, więc sądziłam, że takie sytuacje nastąpią w moim życiu dopiero za kilka lat. Zdziwiłam się. Ale także wzruszyłam i ucieszyłam. Skoro córki uznają moje ubrania za godne założenia, to chyba również traktują mnie jako – czy ja wiem? – coś w rodzaju ubraniowego wzoru do naśladowania. Przynajmniej na razie. Koleżanki, które mają starsze nastolatki, mówią, że przychodzi taka era, w której wszystkie ubrania mamy są paskudne, a ona sama wygląda „jak stara baba” (dosłowny cytat).

WARTO PRZECZYTAĆ: Zbuntowane nastolatki i stewardessy. 11 zaskakujących podobieństw

3. Nagle w twoim domu jest ktoś, kogo nikt nie rozumie i nie lubi

Możesz być nieco zdziwiona, bo do tej pory sądziłaś, że Twoja córcia jest Twoim słoneczkiem i że doskonale o tym wie. Nie martw się – to „niktmnienielubi” trwa kilkanaście minut i nie jest stwierdzeniem faktu, tylko eksplozją emocji. Przyjmuj takie wyrzuty ze spokojem i pogodą, ale na wszelki wypadek wtrąć czasem, że ją kochasz.

4. Eksplozje to chleb powszedni

Nie pozwalasz obejrzeć filmu? Eksplozja. Zupa pomidorowa na obiad? Eksplozja. Cóż, twoja córka kiedyś lubiła pomidorówkę, ale teraz już nie lubi. A przede wszystkim – ma problemy z kontrolowaniem emocji i zachowania. Nie ma wyjścia, musisz sobie przypomnieć teksty używane dziesięć lat temu, np. „W naszej rodzinie rozmawiamy, a nie wrzeszczymy” albo „Jak chcesz mi coś oznajmić, to powiedz to spokojnie i kulturalnie, bo w innej formie nie przyjmuję do wiadomości”. Życzę duuuużo cierpliwości!

WARTO PRZECZYTAĆ: Nie chcę, żeby moja córka kłamała

5. Zamknięte drzwi do pokoju

Kiedy dzieci są małe, najchętniej wisiałyby na rodzicach jak bombki na choince. Dorastanie wiąże się ze stopniowym zwiększaniem dystansu. Twoja córka coraz częściej ma własne poglądy i preferencje i czasem chce pobyć w świecie, w którym sama wyznacza reguły. Jeśli ma własny pokój, czasem się w nim zamyka. Jeśli dzieli pokój z rodzeństwem, chce mieć własną szafkę, biurko itp.

Lepiej zacznij się przyzwyczajać – kiedyś jakiś facet wyprowadzi ją z Twojego domu i definitywnie zamknie za nimi drzwi.

Jeśli chcesz, żeby wyrosła na osobę, która nie pozwala sobą pomiatać, już teraz respektuj jej autonomię – nie czytaj jej pamiętnika, nie ruszaj bez pozwolenia rzeczy, które chce mieć tylko dla siebie. Jednak i w tej sprawie zachowaj rozsądek. Jeśli zauważysz jakieś niepokojące symptomy, masz prawo zrobić rewizję w pokoju swojego dziecka. No i pod żadnym pozorem nie instaluj jej internetu w telefonie ani nie pozwalaj korzystać bez nadzoru z sieci w komputerze.

Jeśli uznasz, że spędza zbyt dużo czasu zamknięta w swoim pokoju, zastanówcie wszyscy razem, co możecie z tym zrobić. Jeśli do tej pory w Waszej rodzinie nie było zwyczaju wspólnego jedzenia posiłków, koniecznie wprowadź to teraz. Nic tak bardzo nie zbliża rodziny jak wspólny stół. Przy posiłkach jest okazja do swobodnej, niewymuszonej rozmowy i zwyczajnego bycia razem. Nie zapomnij też o włączeniu dzieci w gotowanie i sprzątanie.

Zadbajcie też o ciekawe i miłe spędzanie czasu razem. Nie musicie jechać na Karaiby. Może wystarczy spacer do lasu albo fajna gra planszowa?

Joanna Operacz
Joanna Operacz
Żona, matka, gospodyni domowa. Pracuje w KAI, współpracuje z „Niedzielą” i polską Aleteią.

Dodaj komentarz: